Włącz tryb nocnej sowy

Lubię eksperymentować na sobie. W ciągu ostatnich lat inspirował mnie do tego blog Przekraczaj Granice, który zmienił naprawdę wiele w całym moim podejściu do życia. Nie chodzi o to, co tam przeczytałem. Między wierszami artykułów autor tego bloga zawarł ideę, która rozbrzmiała we mnie jak uderzenie chińskiego gongu. Trafiłem na tę samą częstotliwość, która teraz rezonuje ze mnie na innych.

Ostatnio Marcin – tak ma na imię – pisał na facebooku tutaj, tutajtutaj, że wstaje wcześnie rano. Dobry pomysł, pomyślałem. Nigdy mi to nie wyszło, choć próbowałem wiele razy. Modna rzecz dla wytrwałych, tylko że dla Marcina „rano” to już 1-3 w nocy. Określa tę godzinę rankiem, by nadać mu pozytywny wydźwięk. Nikt nie chce wstawać w nocy ze względu na negatywne skojarzenia tej czynności. Mnie również drażni myśl o tzw. wczesnym wstawaniu, dlatego zwykłem nazywać to trybem nocnej sowy.

Zalety trybu nocnej sowy

Uznałem, że to temat, którym warto się zainteresować. Postanowiłem podjąć się go z kilku powodów:

  • Przez lata zauważałem u siebie mocny wzrost wydajności i silnej koncentracji trwającej od wieczora aż do późnej nocy. Jest to również dla mnie czas najlepszych pomysłów i najgłębszych refleksji.
  • Nikt nie przeszkadza – cały czas i miejsce masz absolutnie dla siebie.
  • Noc jest niezwykła. Odczuwam ją jak pauzę, bo świat zastyga w bezruchu. Wszystko jest puste. To jest bardzo relaksujące uczucie i uznaję je za najbardziej pozytywną rzecz i najlepszą do zaserwowania na pobudkę. Wstaję szczęśliwy, a plan całego dnia sam układa się w myślach.
  • Mam odwieczny problem z rannym wstawaniem. Dużo silnego światła, ciepło promieni słońca, hałasy zza okna – to dla mnie coś mało przyjemnego jak na pierwsze wrażenia po przebudzeniu. Nie było mowy o skupieniu przez cztery godziny od wstania. Pierwsze lekcje w szkole były zmarnowane. Obawiałem się zawsze, że gdy przyjdzie mi pracować, nie będę robił tego produktywnie – w końcu prawie wszędzie chodzi się do pracy o rannych godzinach. Te problemy już się skończyły!

Jeśli wstajesz w ciemności i chodzisz spać zanim skończy się dzień, to możesz doznać pewnego szoku czasowego. Nie pomagały mi rotacje snu do trzech godzin naprzód lub wstecz. Trzeba to załatwić radykalnie, inwersją. Może nie pełną, bo wtedy wstawałbym wieczorem, ale znalazłem tryb, w którym czuję się bardzo dobrze. Jest dla mnie idealny. Ten artykuł podobnie do innych moich tekstów piszę w okolicy godziny piątej rano, już w pełni rozbudzony i gotów do owocnej pracy. Wstając pośród mroku czuję się bardzo u siebie, komfortowo, jakbym całe życie tak żył i był dostosowany. Wszędzie jest cicho, chłodno, tak jak lubię. Sąsiedzi i lokatorzy budzą się dopiero gdy szykuję sobie śniadanie, albo gdy już usiadłem do pracy lub nawet już wyszedłem z mieszkania.

Zagospodaruj czas od rana

Pierwsze dni powyższej praktyki wypracowały dla mnie nawyki, które różnią się od tych, gdzie wstawałem w okolicy 7 rano lub później. Prezentuje się to mniej więcej tak:

  1. Pobudka – tu jest miejsce na umycie, ubranie, posprzątanie, modlitwę. Wywlekam się do kuchni po kawę kuloodporną.
  2. Lektura – siadam z kawą i około godzinę przeznaczam na dobranżowienie się przez lekturę z działu informatyki lub dzieł filozoficznych i teologicznych, które uwielbiam.
  3. Daję sobie dziesięć minut na solidne rozciąganie, następnie siadam do komputera by sprawdzić pocztę i obejrzeć nowy, szybki motywator ulubionego kanału na Youtube.
  4. Jeśli mam na liście jakieś tematy do opisania, zaczynam lub rozwijam artykuł. Jeśli nie piszę lub skończę wcześniej, zabieram się za ćwiczenia cardio lub kalisteniki i zimny prysznic.
  5. Śniadanie wprowadza mnie do właściwej części dnia. Na zewnątrz zrobiło się w miarę jasno.

Zdaję sobie sprawę, że taki styl przeżywania dnia ma swoją cenę, jak wszystko. Jeśli nie chcesz być zombie, pożegnaj się z obecnymi wieczornymi rytuałami, z oglądaniem seriali, z późnymi wyjściami na miasto, z wieczornym piwem u przyjaciół. zaoszczędzisz pieniądze na alkoholu, który byś z nimi wypił. Wzmocnij za to bufor bezpieczeństwa finansowego. Alkohol jest luksusem, którego nikt nie potrzebuje. Jeśli bardzo Ci zależy, spotykaj się z nimi wcześniej, bo 18-20 to granica Twojego dnia, której nie wolno przekroczyć. Marcin zasypia później, ponieważ śpi jakieś cztery, pięć godzin na dobę, ale nie pochwalam tego, jeśli nie wybudzasz się samoistnie jak on. Esencjalista przyjmuje osiem godzin snu jako najlepszą metodę na produktywność w ciągu całego dnia i tego będę się trzymał.

Fenomenalnym pomysłem od jest również programowanie. Aby nie popsuć sobie wzroku w ciemnościach, polecam narzędzie Dark Reader, którego codziennie używam i bardzo sobie chwalę. Jeśli używasz linuksa, to może Cię też zainteresować aplikacja Safe Eyes, która wymusza na użytkowniku oderwanie wzroku od monitora. Instruuje ona o piętnastosekundowych ćwiczeniach oczu i minutowym spacerze w odpowiednich odstępach czasowych. Potężne narzędzie, które ratuje wzrok i kręgosłup, zwłaszcza w nocy.




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *